listopada 22, 2009
Wszyscy bez wyjątków boimy się nie tyle samotności, co mówienia a niej.
JA się odważę - TAK jestem ostatnio nieźle samotna - pomimo tych wszystkich przyjaciół i znajomych, mężczyzn, kobiet, psów oraz gołębi krążących po mojej orbicie.
Osoby samotne podejrzewamy o dysfunkcje, uważamy za skażone i niepotrafiące żyć z innymi.Samotność nie jest cool, ktoś kto przyznaje się do samotności jest uważany za kompletną łajzę i obchodzi się go dużym łukiem, a wystarczyłoby żeby każdy z nas przyznał, że z różną częstotliwością bywa samotny, często paradoksalnie w tłumie.
Z ciekawości wchodzę ostatnio na towarzyskie i po salwie śmiechu wywołanej różnymi wpisami od desperackich, głupich po ciepłe po prostu, zajebiście mi strasznie bo większość z kryjących się za postami ludzi to desperaci.
I ten cały taniec godowy, który kaleczymy przez całe życie jest dla mnie idiotyczny. Im bliżej tym dalej
JA się odważę - TAK jestem ostatnio nieźle samotna - pomimo tych wszystkich przyjaciół i znajomych, mężczyzn, kobiet, psów oraz gołębi krążących po mojej orbicie.
Osoby samotne podejrzewamy o dysfunkcje, uważamy za skażone i niepotrafiące żyć z innymi.Samotność nie jest cool, ktoś kto przyznaje się do samotności jest uważany za kompletną łajzę i obchodzi się go dużym łukiem, a wystarczyłoby żeby każdy z nas przyznał, że z różną częstotliwością bywa samotny, często paradoksalnie w tłumie.
Z ciekawości wchodzę ostatnio na towarzyskie i po salwie śmiechu wywołanej różnymi wpisami od desperackich, głupich po ciepłe po prostu, zajebiście mi strasznie bo większość z kryjących się za postami ludzi to desperaci.
I ten cały taniec godowy, który kaleczymy przez całe życie jest dla mnie idiotyczny. Im bliżej tym dalej
listopada 19, 2009
października 26, 2009
doZGONNE
zastanawiam się ile potrzeba czasu aby zabić bloga
jakiej broni należny do tego użyć?
i jak bardzo samemu trzeba być martwym?
Wypalona liczę na rekonstrukcje osobowości
od czego zacząć? jakieś pomysły?
Póki co odhaczona wielka impreza urodzinowa moja i Merry, po niej równie
wielkie zamieszanie po okradnięciu naszego mieszkania w totalnie dziwnych okolicznościach. Dziwnie mi było chodzić po mieszkaniu, w którym grasował ktoś
obcy,dziwnie mi było zasypiać w mieszkaniu, do którego ktoś obcy ma klucze
i grzebać w torebce w której ktoś obcy trzymał łapska.
Ale już spokój zamki wymienione, a torebka osamotniona w kącie. niezły pstryczek w nos..
zastanawiam się ile potrzeba czasu aby zabić bloga
jakiej broni należny do tego użyć?
i jak bardzo samemu trzeba być martwym?
Wypalona liczę na rekonstrukcje osobowości
od czego zacząć? jakieś pomysły?
Póki co odhaczona wielka impreza urodzinowa moja i Merry, po niej równie
wielkie zamieszanie po okradnięciu naszego mieszkania w totalnie dziwnych okolicznościach. Dziwnie mi było chodzić po mieszkaniu, w którym grasował ktoś
obcy,dziwnie mi było zasypiać w mieszkaniu, do którego ktoś obcy ma klucze
i grzebać w torebce w której ktoś obcy trzymał łapska.
Ale już spokój zamki wymienione, a torebka osamotniona w kącie. niezły pstryczek w nos..
Subskrybuj:
Posty (Atom)



