grudnia 27, 2008
grudnia 10, 2008
grudnia 07, 2008
grudnia 03, 2008
listopada 01, 2008
Kto lubi Żyda Hande hoch!!
Kiedy przyjeżdżają do mojego małego, laboratoryjnie czystego miasteczka rzeczywistość zyskuje oprócz sterty odpadów, oprócz jedynych w roku 5 min. w wieczornych wiadomościach, no więc zyskuje ducha podniosłości, towarzyszenia i obserwowania czegoś zupełnie niecodziennego. Faceci w białych rajstopach z tortami na głowach to nie charakterystyka leżajskiej ulicy. Pomimo tego, wydaję się, że tylko pojawiający się tu dziennikarze czołowych papierzysk zdają sobie sprawę z unikalności leżajskich chasydów. Swoją kulturą włażą jak w obłoconych butach, jak twierdzą niektórzy, do naszego nieruchomego wręcz miasteczka rozstrajając powszechne poczucie ładu i spokoju. Robi się czarno-biało, słychać fragmenty rozmów w jidisz, a resztę wolnej przestrzeni wypełnia klezmerska muzyka kondensująca całe wrażenie cofnięcia się o jakieś sto lat... unforgettable
Kiedy przyjeżdżają do mojego małego, laboratoryjnie czystego miasteczka rzeczywistość zyskuje oprócz sterty odpadów, oprócz jedynych w roku 5 min. w wieczornych wiadomościach, no więc zyskuje ducha podniosłości, towarzyszenia i obserwowania czegoś zupełnie niecodziennego. Faceci w białych rajstopach z tortami na głowach to nie charakterystyka leżajskiej ulicy. Pomimo tego, wydaję się, że tylko pojawiający się tu dziennikarze czołowych papierzysk zdają sobie sprawę z unikalności leżajskich chasydów. Swoją kulturą włażą jak w obłoconych butach, jak twierdzą niektórzy, do naszego nieruchomego wręcz miasteczka rozstrajając powszechne poczucie ładu i spokoju. Robi się czarno-biało, słychać fragmenty rozmów w jidisz, a resztę wolnej przestrzeni wypełnia klezmerska muzyka kondensująca całe wrażenie cofnięcia się o jakieś sto lat... unforgettable
października 25, 2008
października 22, 2008
WYPADEK (Ronald Topor)
Chrystus zdecydowanym krokiem wstąpił na wody jeziora Genezaret. Apostołowie, wciąż jeszcze z niedowierzaniem, obserwowali stopy Pana. Jezus szedł po wodzie! Nie zanurzał się ani na milimetr! Z oczyma wzniesionymi ku niebu, zdawał się nie pamiętać, gdzie się znajduje.
Krzyk wyrwał się z piersi apostołów. Za późno. Jezus nie zauważył skórki od banana. W czasie krótszym, niż można to sobie wyobrazić, poślizgnął się i roztrzaskał czaszkę o grzbiet fali.
Chrystus zdecydowanym krokiem wstąpił na wody jeziora Genezaret. Apostołowie, wciąż jeszcze z niedowierzaniem, obserwowali stopy Pana. Jezus szedł po wodzie! Nie zanurzał się ani na milimetr! Z oczyma wzniesionymi ku niebu, zdawał się nie pamiętać, gdzie się znajduje.
Krzyk wyrwał się z piersi apostołów. Za późno. Jezus nie zauważył skórki od banana. W czasie krótszym, niż można to sobie wyobrazić, poślizgnął się i roztrzaskał czaszkę o grzbiet fali.
października 07, 2008
października 01, 2008
GENE RACJA
Bo kiedy już wszystkie wartości i idee upadną, my wyjdziemy z podziemi i opanujemy ziemię. Rozplenimy się jak szczury zatruwając wszystko, swoim impetem i bezczelnością. Nie zostanie nic i nikt, z nami albo przeciw nam. Wszystko będzie normą, wszystko nicością. My pokolenie wolności absolutnej. Nam się wszystko należy, my potrzebujemy, my wymagamy, My my! my! Wychowani na kłamstwie, usprawiedliwianym przez Was, macie za swoje!! Teraz zniszczymy i Was, bo niczego Wam nie zawdzięczamy, do wszystkiego doszliśmy sami. Wolność i prawa są naszym wynalazkiem. Stworzymy nowe Koloseum, wybudujemy lepszy Mur. A Wy umierajcie w przechowalniach, gnijcie na ulicach. My, piękni, młodzi, wspaniali, zdolni teraz to my ustawiamy wyniki meczu i wygramy ten pojedynek bo młodość ma swe prawa i rządzi. Gińcie!! Niech was szlag!
września 26, 2008
(extra) Ordynary ...
W związku ze zmianą przestrzeni życiowej, mój byt wyznaczają pory posiłków, coraz mocniejsza kawa oraz inne potrzeby niższego rzędu... kraina zwyczajności..
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















