Kto lubi Żyda Hande hoch!!
Kiedy przyjeżdżają do mojego małego, laboratoryjnie czystego miasteczka rzeczywistość zyskuje oprócz sterty odpadów, oprócz jedynych w roku 5 min. w wieczornych wiadomościach, no więc zyskuje ducha podniosłości, towarzyszenia i obserwowania czegoś zupełnie niecodziennego. Faceci w białych rajstopach z tortami na głowach to nie charakterystyka leżajskiej ulicy. Pomimo tego, wydaję się, że tylko pojawiający się tu dziennikarze czołowych papierzysk zdają sobie sprawę z unikalności leżajskich chasydów. Swoją kulturą włażą jak w obłoconych butach, jak twierdzą niektórzy, do naszego nieruchomego wręcz miasteczka rozstrajając powszechne poczucie ładu i spokoju. Robi się czarno-biało, słychać fragmenty rozmów w jidisz, a resztę wolnej przestrzeni wypełnia klezmerska muzyka kondensująca całe wrażenie cofnięcia się o jakieś sto lat... unforgettable
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz