października 26, 2009

doZGONNE
zastanawiam się ile potrzeba czasu aby zabić bloga
jakiej broni należny do tego użyć?
i jak bardzo samemu trzeba być martwym?
Wypalona liczę na rekonstrukcje osobowości
od czego zacząć? jakieś pomysły?

Póki co odhaczona wielka impreza urodzinowa moja i Merry, po niej równie
wielkie zamieszanie po okradnięciu naszego mieszkania w totalnie dziwnych okolicznościach. Dziwnie mi było chodzić po mieszkaniu, w którym grasował ktoś
obcy,dziwnie mi było zasypiać w mieszkaniu, do którego ktoś obcy ma klucze
i grzebać w torebce w której ktoś obcy trzymał łapska.
Ale już spokój zamki wymienione, a torebka osamotniona w kącie. niezły pstryczek w nos..

2 komentarze:

wieslaw pisze...

Widzisz.
Mnie też okradli z kluczy na domowej imprezie. Niby wszyscy znajomi, ale ...
Swoją drogą podobają mi się zdjęcia z imprezy.

Świat w pickselach.. pisze...

nie wierz nikomu nawet własnej starej:)dzieki